Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.  

Jak wybierać żwirek dla kota?

Dodano: 2015-10-30
Jak wybierać żwirek dla kota?

 

 

 

 

 

 

 

Czy wasz przyszły mruczący przyjaciel będzie wychodził na dwór? Przecząca odpowiedź na to pytanie oznacza, że do listy niezbędnych akcesoriów trzeba będzie dopisać żwirek dla kota. A jest w czym wybierać!

Pierwszym, co zapewne rzuci Wam się w oczy, gdy odwiedzicie sklep zoologiczny, będzie to, że ściółki dla kotów wytwarza się z różnych materiałów. Najczęściej spotykane są żwirki silikonowe, żwirki bentonitowe, żwirki sepiolitowe oraz żwirki z drewna i z innych materiałów pochodzenia roślinnego.

Dla kociąt i kotów dorosłych, które dopiero uczą się korzystać kuwety, lepiej wybrać ściółkę jak najbardziej przypominającą naturalne podłoże (piasek). Zwierzakom łatwiej będzie załapać, o co w tym wszystkim chodzi. A jaki żwirek wybrać dla tych futrzaków, które już opanowały tę sztukę?

Doświadczenie nauczyło mnie, że dla większości kotów rodzaj żwirku nie ma specjalnego znaczenia. Oczywiście zdarzają się mruczki, które są pod tym względem wyjątkowo wymagające, by nie powiedzieć kapryśnie. Stanowią one jednak - jak sądzę - mały ułamek kociej populacji.

Rodzaj żwirku jest ważny głównie dla nas, kocich opiekunów, gdyż to my zmuszeni jesteśmy sprzątać po naszych pupilach. A każdy z nas ma jakieś własne preferencje, co do wypełniacza kuwet. Zapewne i Wy znajdziecie w końcu ściółkę, która najlepiej spełnia Wasze oczekiwania.

Na jakie cechy żwirku dla kota warto zwracać uwagę?

Pierwszą cechą, którą warto brać pod uwagę przy wyborze żwirku dla kotów, jest jego wydajność. Określamy ją przez zdolność pochłaniania wilgoci i zapachów – im jest większa, tym lepiej. Bardzo wydajne żwirki znajdziemy wśród produktów wykonanych z każdego rodzaju materiału.

Dla mnie istotne jest także to, czy mam do czynienia ze żwirkiem zbrylającym się, czy niezbrylającym. Określenie „zbrylający” oznacza, iż żwirek skleja się w grudki pod wpływem moczu. Moim zdaniem znacznie ułatwia to codzienne sprzątanie kuwety – wyrzucamy jedynie owe grudki i kał. Żwirek warto systematycznie uzupełniać, by utrzymać warstwę około 5 cm – najlepiej się wówczas zbryla.

W przypadku żwirków niezbrylających się, sprzątanie w kociej toalecie wygląda nieco inaczej. Na co dzień usuwamy jedynie odchody, a raz na jakiś czas (średnio co 2-4 tygodnie) wymieniamy cały żwirek z kuwety.

Żwirki zbrylające się znajdziemy przede wszystkim wśród tych, które wytwarzane są z bentonitu i z włókien roślinnych. Niezbrylającymi się są prawie wszystkie żwirki silikonowe, część żwirków z kruszywa skalnego i większość chyba żwirków z włókien roślinnych (głównie tych, produkowanych z drewna).

Na komfort użytkowania żwirku dla kota wpływa również sposób, w jaki możemy się go pozbywać, gdy już się zużyje. Najwygodniej oczywiście wrzucać brudną ściółkę do toalety (Producenci z reguły umieszczają na opakowaniach informację o tym, czy można tak postępować). Moim zdaniem jednak, wyrzucanie ściółki do śmiernika nie jest aż tak uciążliwe, by od tego uzależniać zakup konkretnego produktu.

Praktyczne znaczenie ma natomiast wielkość i kształt granulek kociego żwirku. Drobne i zaokrąglone ziarenka z pewnością są lepszym wyborem, gdy mamy w domu małego kociaka, ponieważ nie drażnią  jego delikatnych łapek. Drobne żwirki zwykle też lepiej się brylują, jeśli należą do tej kategorii.

Ściółki drobnoziarniste mają jednak pewną wadę. Małe granulki są lżejsze od dużych, co oznacza, że kotom łatwiej przychodzi ich roznoszenie po mieszkaniu. Specjalistami w tej dziedzinie są koty długowłose, gdyż żwirek wplątuje się im w futerko na łapkach.

Skoro o lekkości mowa. Cecha ta odnosi się także do żwirków silikonowych. Są one dużo lżejsze od ściółek z innych materiałów (zwłaszcza bentonitowych). Niestety z tego powodu mogą być roznoszone przez koty po mieszkaniu. Z drugiej jednak strony, dzięki lekkości ich transport ze sklepu jest o wiele wygodniejszy i łatwiejszy.

Na końcu warto zwrócić uwagę na zapach kociego żwirku. Zbyt intensywny nie każdemu człowiekowi i kotu odpowiada. Ja osobiście niezbyt przepadam za wonią, jaką roztaczają wokół żwirki drewniane. Z reguły też unikam żwirków perfumowanych, zwłaszcza tych, które pachną lawendą.

Tekst: Jacek P. Narożniak